Talk2Camera
Menu
pl-PL
teleprompter

Teleprompter lustrzany z telefonem

Półprzepuszczalne szkło kładzie scenariusz na osi obiektywu. Pokazuje go też odwrócony — i to akurat łatwo naprawić.

Teleprompter z lustrem półprzepuszczalnym to jeden pomysł i jedna tafla szkła. Szkło stoi pod kątem czterdziestu pięciu stopni przed obiektywem, powleczone tak, że od Twojej strony jest lustrem, a od strony kamery oknem. Ekran leży płasko w tacce poniżej, skierowany w górę; widzisz jego odbicie unoszące się dokładnie przed obiektywem; kamera patrzy przez szkło i widzi tylko Ciebie, bo osłona z tyłu odcina zbędne światło. Cały sens tkwi w osi. Na samym telefonie scenariusz siedzi centymetry pod przednim aparatem i widzowie widzą, jak oczy przemierzają tę szczelinę. W zestawie lustrzanym słowa i obiektyw dzielą jedną linię wzroku: czytasz każde słowo, patrząc dokładnie w kamerę. Studyjne promptery działają tak od siedemdziesięciu lat — a telefon w tacce jest zupełnie dobrym ekranem.

Od Twojej strony szkło jest lustrem, a lustra odwracają to, co pokazują. Połóż w tacce zwykły tekst, a w szkle zobaczysz go wspak — źródło musi więc być odwrócone zawczasu. Prompter rysuje scenariusz w odbiciu poziomym, odbicie odwraca go z powrotem i czytasz go we właściwą stronę. Niektóre zestawy wymagają dodatkowo, albo zamiast tego, odbicia w pionie; zależy to od tego, jak tacka trzyma telefon i która krawędź patrzy na szkło, a zestawy naprawdę się różnią. Nie wyprowadzaj tego z optyki. Usiądź tam, gdzie będziesz mówić, spójrz w szkło i jeśli tekst czyta się źle, przełączaj odbicie, aż zacznie się czytać. Talk2Camera odbija w obu kierunkach — w poziomie i w pionie — dokładnie po to, a ustawienie zmienia tylko to, co rysuje prompter. Wszędzie indziej w aplikacji scenariusz pozostaje we właściwą stronę.

Telefon, który mieszka w tacce, powinien być prompterem i niczym więcej — i tym właśnie jest Rig Mode: scenariusz na pełnym ekranie, bez podglądu kamery, nic się nie nagrywa, a tryb nawet nie prosi o dostęp do kamery. To praktyczność, nie pedanteria. Podgląd kamery pod szkłem to zmarnowane piksele i zmarnowana bateria, a aplikacja, która nagrywa, po cichu zapełnia pamięć przez długą sesję — na darmo. W zestawie całą pracą telefonu jest być jasnym, czytelnym ekranem, podczas gdy prawdziwa kamera — bezlusterkowiec, kamera filmowa, drugi telefon — siedzi za szkłem i kręci. Dwa ustawienia liczą się bardziej niż wszystkie inne: jasność w górę, bo szkło kosztuje trochę światła, i duży tekst, bo odległość czytania to odległość prezentowania.

Ostatni problem, który tworzy zestaw, to zasięg ręki. Telefon promptera tkwi w osłonie, za szkłem, na wysokości obiektywu — jedyne miejsce na planie, którego nie da się od niechcenia dotknąć. Dotknij go w środku ujęcia, a ryzykujesz poruszenie zestawu; poruszony zestaw to kadrowanie od nowa, a ujęcie i tak przepadło. Sparuj więc pilota, zanim będzie potrzebny. Talk2Camera przyjmuje klawiaturę Bluetooth albo kontroler do gier: przewijanie, pauza, zmiana tempa i start nagrywania — z dłoni, z kolan, ze stołu poza kadrem. W środku ujęcia znaczy to: cofnąć scenariusz, by powtórzyć linijkę, albo przytrzymać go, gdy improwizujesz, a ręce nigdy nie wchodzą w kadr i nie dotykają szkła. Tani kontroler w kieszeni kurtki załatwia wszystko — a zestaw staje się czymś, czego dotykasz dwa razy dziennie: przy składaniu i przy pakowaniu.

Wspomniane w tym artykule

Odbicie lustrzane

W poziomie i w pionie, dla zestawów teleprompterowych z lustrem półprzepuszczalnym.

Sterowanie klawiaturą i kontrolerem

Przewijaj, pauzuj, zmieniaj tempo i uruchamiaj nagrywanie z klawiatury Bluetooth albo kontrolera do gier.

Rig Mode

Sam prompter — pełny ekran, bez kamery, nic się nie nagrywa. Aplikacja nawet nie prosi o dostęp do kamery.