Kiedy zwykła aplikacja aparatu przełącza kamerę, rozbiera sesję przechwytywania i buduje nową. Enkoder zatrzymuje się razem z nią, plik zostaje domknięty, a wszystko, co nagrasz później, to drugi plik. Dlatego przełączenie zwykle oznacza zatrzymanie.
Talk2Camera zostawia enkoder w ruchu i zmienia tylko to, skąd pochodzą klatki. Nagrywanie nigdy się nie kończy, więc nie ma drugiego pliku ani sklejenia. Na urządzeniach, które nie potrafią prowadzić obu kamer naraz, zatrzymana klatka przykrywa moment, w którym nowa kamera się otwiera, i oś czasu się nie zacina.
Co to znaczy w praktyce: możesz zmienić to, na co patrzy widz, w połowie zdania, a dostajesz jeden ciągły klip. Niczego nie trzeba sklejać i żadnego cięcia nie trzeba maskować.
